"Cześć! ;*"
"No nareszcie! Czeeeść <3"
"Haha, no co 'nareszcie'? A ty nie masz telefonu? :D"
"Niee.. XD"
"Tak? To z czego piszesz, hm? ;)"
"Ee... z miksera. :D"
"Spoko. :D Może się spotkamy..? "
"Ok, to gdzie i kiedy?"
"Przyjdź do nas o 18, ok?"
"Ok."
Była 15:48 i postanowiłam zacząć się szykować.
Założyłam obcisłe szorty i zwykłą bokserkę. Była już 17:40 i postanowiłam, że już mogę wyjść. Zamówiłam taksówkę. Musiałam poczekać chwilkę, ale krótką. Za 15 min. byłam już u chłopaków. Gdy stałam pod drzwiami i zapukałam, otworzyły się, a w progu stał Harry.
- Cześć. - przywitał się i pocałował mnie w policzek, a ja mu odpowiedziałam. - Wchodź do środka.
Weszłam i znów zobaczyłam już znajome mi te kolory, te wszystkie meble i ich - 4 najcudowniejszych chłopaków na ziemi. A ten piąty stał właśnie obok mnie. W głębi pomieszczenia zauważyłam 2 dziewczyny.
- Kto to? - zapytałam loczka.
- To Eleanor i Danielle, dziewczyny Liama i Lou.
Zaprowadził mnie do salonu, gdzie siedziała reszta. Chciał, abym poznała Dan i El. Po wejściu do salonu, dziewczyny od razu mnie zauważyły i się przywitały.
- Cześć! Jestem Danielle. - brunetka podała dłoń.
- Eleanor, miło mi.
- A ja jestem Jessica i również mi miło. - odwzajemniłam uściski i się uśmiechnęłam.
Przesiedzieliśmy w ten sposób cały wieczór. Dziewczyny są wspaniałe! Nigdy nie widziałam tak miłych osób jak one. Mam nadzieję, że mnie polubiły..
- Okej, to my idziemy, tak, Dan? - spytała Eleanor.
- No pasowałoby, już jest późno..
- Tak więc, dobranoc wszystkim! - pożegnały się i wyszły.
- Ja już też się będę zbierać.. - rzekłam, spoglądając w stronę chłopaków.
- Jest już późno, my piliśmy wino i nie ma cię kto odwieźć, więc mogłabyś tutaj zostać, jeśli chcesz... - powiedział Hazz spuszczając wzrok na podłogę.
- No, Jess, Harry chciałby, abyś u nas nocowała. Najbardziej by mu się podobało, gdybyś spała w jego pokoju i łóżku. - śmiał się Lou.
- Louis, idioto! - Harry poczerwieniał, a ja się śmiałam. Bo to żarty, mam nadzieję...haha.
- Nie no, nawet nie mam piżamy...
- Spoko, Hazza może ci pożyczyć swoją koszulę. Będzie długa, więc nie będziesz musiała zakładać bielizny! - śmiał się Boo.
- Zabiję. Cię. Louis! - wydukał z zamkniętymi ustami Hazz.
- Zooooostaaaań!!! - przytulił się do mnie Niallerek.
- Jeśli to nie będzie problemem, to mogę zostać... - powiedziałam niepewnie.
- No coś ty! Żaden problem! - dogadał Liam. - Zaraz pójdę ci przyszykować pokój.
- Nie Liam, nie ma takiej potrzeby! Ona może spać z Harrym! - Louisowi nadal humor dopisywał.
- Przestań! - rzuciłam w niego poduszką, którą wzięłam z sofy.
- Spokojnie, Jess. Nie bulwersuj się tak!
Gdy skończyłam tą jakże bardzo ciekawą rozmowę z Louisem, poszłam pod prysznic.
*godzinę później*
Po umyciu się, zauważyłam, że nie wzięłam koszulki. Tak więc, owinęłam wokół siebie ręcznik i wyszłam z łazienki.
Po chwili stałam już pod drzwiami Harry'ego. Zapukałam i wychyliłam głowę za drzwi.
- Mogę? - spytałam.
- Jasne, wchodź. - uśmiechnął się do mnie loczek, leżąc na łóżku i oglądając telewizję.
*OCZAMI HARRY'EGO*
Jessica weszła do mojego pokoju w samym ręczniku. Myślałem, że oszaleję! Była prawie naga i to przede mną! Nie wiem, czy wytrzymam tak dłużej...
- Tutaj masz bluzkę... - wręczyłem jej mój ulubiony t-shirt nie odrywając od niej oczu. Była taka piękna...
- Dziękuję. - podziękowała i wyszła. Nie mogłem zasnąć pół nocy po tym, jak widziałem Jess prawie nagą..
*OCZAMI JESSICY*
Zabrałam koszulkę do pokoju i tam ją założyłam i poszłam spać.
____________________________________
Taki tam dziwny rozdział... :/
Pa <3
- Cześć. - przywitał się i pocałował mnie w policzek, a ja mu odpowiedziałam. - Wchodź do środka.
Weszłam i znów zobaczyłam już znajome mi te kolory, te wszystkie meble i ich - 4 najcudowniejszych chłopaków na ziemi. A ten piąty stał właśnie obok mnie. W głębi pomieszczenia zauważyłam 2 dziewczyny.
- Kto to? - zapytałam loczka.
- To Eleanor i Danielle, dziewczyny Liama i Lou.
Zaprowadził mnie do salonu, gdzie siedziała reszta. Chciał, abym poznała Dan i El. Po wejściu do salonu, dziewczyny od razu mnie zauważyły i się przywitały.
- Cześć! Jestem Danielle. - brunetka podała dłoń.
- Eleanor, miło mi.
- A ja jestem Jessica i również mi miło. - odwzajemniłam uściski i się uśmiechnęłam.
Przesiedzieliśmy w ten sposób cały wieczór. Dziewczyny są wspaniałe! Nigdy nie widziałam tak miłych osób jak one. Mam nadzieję, że mnie polubiły..
- Okej, to my idziemy, tak, Dan? - spytała Eleanor.
- No pasowałoby, już jest późno..
- Tak więc, dobranoc wszystkim! - pożegnały się i wyszły.
- Ja już też się będę zbierać.. - rzekłam, spoglądając w stronę chłopaków.
- Jest już późno, my piliśmy wino i nie ma cię kto odwieźć, więc mogłabyś tutaj zostać, jeśli chcesz... - powiedział Hazz spuszczając wzrok na podłogę.
- No, Jess, Harry chciałby, abyś u nas nocowała. Najbardziej by mu się podobało, gdybyś spała w jego pokoju i łóżku. - śmiał się Lou.
- Louis, idioto! - Harry poczerwieniał, a ja się śmiałam. Bo to żarty, mam nadzieję...haha.
- Nie no, nawet nie mam piżamy...
- Spoko, Hazza może ci pożyczyć swoją koszulę. Będzie długa, więc nie będziesz musiała zakładać bielizny! - śmiał się Boo.
- Zabiję. Cię. Louis! - wydukał z zamkniętymi ustami Hazz.
- Zooooostaaaań!!! - przytulił się do mnie Niallerek.
- Jeśli to nie będzie problemem, to mogę zostać... - powiedziałam niepewnie.
- No coś ty! Żaden problem! - dogadał Liam. - Zaraz pójdę ci przyszykować pokój.
- Nie Liam, nie ma takiej potrzeby! Ona może spać z Harrym! - Louisowi nadal humor dopisywał.
- Przestań! - rzuciłam w niego poduszką, którą wzięłam z sofy.
- Spokojnie, Jess. Nie bulwersuj się tak!
Gdy skończyłam tą jakże bardzo ciekawą rozmowę z Louisem, poszłam pod prysznic.
*godzinę później*
Po umyciu się, zauważyłam, że nie wzięłam koszulki. Tak więc, owinęłam wokół siebie ręcznik i wyszłam z łazienki.
Po chwili stałam już pod drzwiami Harry'ego. Zapukałam i wychyliłam głowę za drzwi.
- Mogę? - spytałam.
- Jasne, wchodź. - uśmiechnął się do mnie loczek, leżąc na łóżku i oglądając telewizję.
*OCZAMI HARRY'EGO*
Jessica weszła do mojego pokoju w samym ręczniku. Myślałem, że oszaleję! Była prawie naga i to przede mną! Nie wiem, czy wytrzymam tak dłużej...
- Tutaj masz bluzkę... - wręczyłem jej mój ulubiony t-shirt nie odrywając od niej oczu. Była taka piękna...
- Dziękuję. - podziękowała i wyszła. Nie mogłem zasnąć pół nocy po tym, jak widziałem Jess prawie nagą..
*OCZAMI JESSICY*
Zabrałam koszulkę do pokoju i tam ją założyłam i poszłam spać.
____________________________________
Taki tam dziwny rozdział... :/
Pa <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz